Nie umiem kochać..

Autor:

Witam

W sumie sama nie wiem do końca po co to pisze. Czy to ma sens i czy ja wogóle mam problem.

Może to tylko moje wymysły i tak po prostu musi byc. Wydaje mi się ,że ja po prostu nie umiem kochać . Kazdą znajomość kończe zanim sie zacznie. Kiedy tylko poczuje,że komuś może na mnie zalezec wycofuje się. I tak było zawsze. Wczesniej było w sumie jeszcze gorzej. Bałam się jakichkolwiek kontaktów z chłopakami. Z pozoru byłam normalną dzieczyną, raczej niesmiała i z ogromem kompleksów ale wydawałam się byc  normalna. Teraz wydaje mi sie ,że zupełnie nie pasuje do tego Świata. Bronie sie mówiąc ,że zupełnie nie nadaje się do miłości ale prawda jest taka ,że chciałabym kogoś pokochac,byc kochana ale wydaje mi sie to totalnie abstrakcyjne. Chyba nie potrafiłabym uwierzyc ,że ktos mógłby mnie pokochać.

 Weronika

Pani Weroniko,

Dobrze, że Pani pisze. Ten krótki list, to wołanie o pomoc. Prawdopodobnie doświadcza Pani lęku przed bliskością. To lęk, że ktoś mnie nie pokocha, albo odrzuci. Jest on bardzo głęboko ukryty w Pani. A jego źródło tkwi w zranieniach z dzieciństwa, od najbliższych wydawać by się mogło osób – rodziców lub jednego z rodziców. Zachęcam Panią do konsultacji z psychologiem. W mailu mam za mało informacji by zgłębić Pani problem.

Serdecznie pozdrawiam,
Sylwia Krajewska

 

Okiem
eksperta

Być może w tekstach, które piszą dla Ciebie psychologowie i terapeuci odnajdziesz siebie, swój problem, odkryjesz, że sytuacje tu opisane, to również Twoja historia…

WIĘCEJ

Moja
historia

Dziękujemy za to, że do nas tak licznie piszecie. Listy świadczą o tym, że jesteśmy Wam potrzebni.

WIĘCEJ

Chwila
dla siebie

Jeśli lubisz teksty z ukrytym przesłaniem, zajrzyj tu koniecznie! W tej rubryce obowiązuje jedna bardzo ważna reguła. Otóż bohaterem/bohaterką każdej historii… jesteś Ty.  Zebrane tu myśli, sentencje i historie pomogą Ci odkryć to czego jeszcze o sobie nie wiesz.

WIĘCEJ